Archiwum 07 grudnia 2008


Dalej
Autor: bsic | Kategorie: Wprowadzenie 
07 grudnia 2008, 21:49

Nastał moment, że nienawidzę ludzi, choć do niedawna kochałem. Nienawidzę bardzo wielu dni z najbliższej przeszłości, a w moich wspomnieniach brakuje szczęścia. Nie potrafię zaufać nikomu, nie znam pojęcia przyjaźń i nie potrafię kochać a'la XXI wiek.

 

Tak, masz rację - to wszystko przez kobietę. Może nawet kobiety. Ale nie tylko. Również przez ludzi podszywających się pod przyjaciół. Przez ich zaplątane układy i układziki. Nie żadne spiski - po prostu tajemnicze relacje, w których osoba trzecia (czyt. ja) sprowadzana była do rangi przedmiotu, zabawki, dodatku, przyprawy. Przez brak szczerego słowa i morderczą gonitwę "przyjaciół" do... No właśnie do czego?

 

Pieniądze są kuszące, ale to raczej nie o nie chodzi. Fakt, że gdy ich brakowało osobom drugim trzecia była oparciem i vice versa. To normalne. Bez pieniędzy nie jest wesoło, ale z pieniędzmi zapomina się, że nie są najważniesze. Dragi? Możliwe, nie wykluczam. Miałem podejrzenia - nie złapałem za rękę. Młodość? Ma swoje prawa i szanuję je jak najbardziej. Mimo to - czy jesteś stary czy młody - nie możesz zapominać, że ten ktoś obok Ciebie też był kiedyś dzieckiem, teraz korzysta z młodości, ale przyjdzie i starość. Oby. Miłość? Heh, miłość do wszystkiego albo miłość do jednej, skrytej rzeczy. Miłość potrafi boleć, a ból rodzi nienawiść.

 

Może po prostu to ja.